czwartek, 3 listopada 2011

yotei

Znikam na weekend z sieci.

Dzisiaj (w zasadzie to nawet zaraz) jadę zmagać się z tutejszą biurokracją. Nie mam wyjścia. Niedługo minie 90 dni od mojego przylotu i muszę sobie wyrobić gaijin-kartę.

Potem wsiadam w pociąg i jadę do onsen wygrzać i wymoczyć tyłek w gorących wodach geotermalnych. Wracam w niedzielę.

1 komentarz: