niedziela, 20 listopada 2011

akinoraitoappu

W końcu - udało się. Trafiłem na weekend z pogodą - w zasadzie w ostatniej chwili bo dzisiaj w jednym z tutejszych parków kończy się "jesienna iluminacja" (to takie dość dowolne tłumaczenie). Co prawda jest jeszcze drugi park, gdzie zainstalowano podobne podświetlenie ale tam z kolei przeganiają fotoamatorów ze statywami więc trzeba uprawiać trochę partyzantkę. Co prawda nie wolno rozstawiać statywów ale nikt nie broni z nimi sobie spacerować. Tak więc wiele osób spaceruje sobie ze statywami a jak parkowy cieć nie patrzy rozstawiają je szybko, pstrykają fotkę i znikają w ciemnościach. Ja na szczęście miałem już sporo zdjęć z poprzedniego parku więc pstryknąłem po partyzancku trochę fotek po czym pokazałem parkowym cieciom środkowy palec i wróciłem do domu ;)

Bardzo nieskromnie dodam, że efekt przerósł trochę moje oczekiwania...


















3 komentarze:

  1. Coś pięknego. Wygląda to zjawiskowo, a to "tylko" zdjęcia..
    na żywo najpewniej wyglądało jeszcze lepiej.

    OdpowiedzUsuń