wtorek, 27 września 2011

obusession

Co może być tematem numer jeden w przeciętnej japońskiej firmie informatycznej? Nowa wersja kernela? Gołe baby? A może jesienna kolekcja tureckich sweterków? Nic z tego - trzęsienia ziemi i gdybanie kiedy radioaktywna żywność z Fukushimy trafi na japońskie stoły to aktualne numery jeden. Dzień bez dyskusji o w/w jest dniem straconym. :)

Z drugiej strony to jakaś odmiana po tym o czym zazwyczaj rozmawiamy w naszym biurze w Polsce. Mam w pokoju przedstawicieli chyba wszystkich możliwych światopoglądów oraz opcji politycznych (a i kilka narodowości by się znalazło jak by tego było mało) i naprawdę dziw bierze, że przy tematach które poruszamy nie polała się jeszcze krew (choć kilka razy było blisko) :)

2 komentarze:

  1. Co do wielu narodowości to dziś w Oslo wzięto Greka za Hiszpana:P

    OdpowiedzUsuń
  2. ROTFL. To nie mogła być przypadkowa pomyłka. Grek czy Hiszpan - jest to ostateczny i obiektywny dowód na to o co go zawsze podejrzewaliśmy. Jest zakamuflowaną opcją południową.

    OdpowiedzUsuń