niedziela, 25 września 2011

enoden

Uzupełnienie wczorajszego wpisu, bo po wczorajszym wypadzie dzisiaj niewiele mi się chciało. Poza wyjściem na lunch, ogarnięciem chałupy i leżeniem tyłkiem do góry nie zrobiłem kompletnie nic :)

~~~


Po obskoczeniu Kamakury za świetny pomysł uznałem przejście plażą z Kamakury do Enoshimy. Pomysł nie do końca okazał się dobry, bo jak lubię łazić z buta to wczoraj było tego troszkę za dużo jak na jeden dzień. No ale w końcu do Enoshimy doszedłem (w międzyczasie pływając sobie w Pacyfiku :P ) i korzystając z okazji nakręciłem kilka ujęć pociągu linii Enoden.

Enoden to ani pociąg ani tramwaj. Japończycy nazywają to coś pociągiem ale mam wątpliwości jak to zakwalifikować. W każdym bądź razie jeździ toto między Kamakurą a Fujisawą, przejeżdżając ludziom po podjazdach do domów, pod samymi oknami i drzwiami wejściowymi do domów. Jak by tego było mało parę razy wyjeżdża na ulicę. Ciekaw jestem statystyk wypadków, bo nietrudno o wypadek gdy lekko zaspani wychodzimy rano z domu wprost na tory...

Ten film nakręciłem ja...




...a ten z przejazdu linią Enoden znalazłem na Youtube. Film ma 4 części. Pierwsza to wyjazd z Fujisawy, druga to przejazd przez Enoshimę i okoliczne miasteczka i jazda wzdłuż wybrzeża oceanu, trzecia i czwarta to wjazd do Kamakury.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz