Jadąc do Japonii podróżujemy nie tylko w przestrzeni ale i w czasie. Dostałem z banku pokwitowanie przelewu i zdurniałem. Data wykonania przelewu to 23 rok 9 miesiąc i 9 dzień. Dzień i miesiąc się zgadzał ale rok? WTF!? Na szczęście wszystko się wyjaśniło. W ramach utrudniania życia sobie i obcokrajowcom Japonia żyje według dwóch kalendarzy. Jednego - gregoriańskiego - znanego na całym świecie i drugiego opartego na latach panowania obecnego Cesarza. Wspaniały pomysł. Ponoć bardziej pokręcony jest tylko sposób w jaki Koreańczycy liczą swój wiek...
Ceny operacji bankowych też mają niezłe. 660 jenów (co daje jakieś 26zł) za przelew to dość wysoka opłata...
Little Victories In The Unending War With Entropy
1 dzień temu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz